Rynkowy poziom stawki LIBOR dla franka szwajcarskiego wyznacza oprocentowanie kredytów w tej walucie. Rynkowa stopa podąża za poziomem stóp ustalanych przez Narodowy Bank Szwajcarii. Urzędowe obniżki stóp przekładają się na spadek stawki LIBOR, a więc oprocentowanie kredytów.
Przełożenie na portfel
Koszt obsługi kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich zależy jednak nie tylko od oprocentowania. Istotną rolę odgrywa kurs walutowy po jakim spłacamy raty. Jeszcze kwartał temu za franka płaciliśmy około 2,2 zł. Dzisiaj jest to około 2,5 zł. Dla modelowego kredytu o wartości 250 tys. zł zaciągniętego na 30 lat sama zmiana kursu powoduje wzrost raty z około 1,2 tys. zł do około 1370 zł. Gdybyśmy założyli jednak, że w tym czasie spada oprocentowanie o 1 pkt. proc. (dwie ostatnie decyzje Narodowego Banku Szwajcarii to w sumie obniżka dokładnie o 1 pkt. proc.), wówczas wysokość raty spadłaby z 1,2 tys. zł do około 1040 zł. Mniej więcej o tyle samo, o ile wzrosła rata w wyniku niekorzystnych zmian na rynku walutowym. Bilans jest więc zerowy.
Co dalej
Wciąż prawdopodobne jest umocnienie złotego w przyszłym roku. Połączeniu obu zjawisk (mocny kurs złotego i obniżka stóp procentowych w Szwajcarii) dałoby bardzo duże korzyści spłacającym kredyty we frankach szwajcarskich. Nie taki kryzys straszny…
Bartosz Michałek