
W kolejnych miesiącach oprocentowanie lokat bankowych powinno dalej spadać. W grudniu pisaliśmy, że jest to ostatni moment na wysokie odsetki z depozytów (przeczytaj artykuł), choć obserwowany spadek oprocentowania nie był tak dynamiczny jak mogło to wynikać ze spadku rynkowych stóp procentowych, ustalanych przez NBP (główna stopa referencyjna wynosi 4 proc.) czy rynkowych stawek WIBID i WIBOR.
Zresztą spadek oprocentowania lokat bankowych, z jakim mamy do czynienia od trzech miesięcy, nie jest najgorszym scenariuszem. Biorąc pod uwagę wspomniany poziom stóp procentowych kształtowany przez NBP i rynek, oprocentowanie najlepszych lokat powinno nie przekraczać 4 proc.
Średnie oprocentowanie lokat (5 tys. zł) na tle inflacji

Średnie oprocentowanie lokat zawsze było niższe od stopy referencyjnej NBP. Aż do września 2008 roku, kiedy to potrzeba poprawy płynności w sektorze bankowym sprawiła, że oprocentowanie lokat wystrzeliło w górę. Jak widać, potrzeby gotówkowe banków jeszcze nie zniknęły - mimo że oprocentowanie lokat spada, to nie w takim stopniu, w jakim powinno maleć w normalnych warunkach rynkowych.
Lokaty a stopa referencyjna NBP

Nie ma jednak co się martwić spadkiem zysków z lokat, ponieważ spada również inflacja (jest już na poziomie 3,1 proc.), co sprawia, że realny zysk z lokat pozostaje na wyższym poziomie niż we wrześniu 2008 roku, a dzisiaj realnie zyskujemy więcej niż w pierwszej połowie ubiegłego roku.
Karol Wilczko, ekspert porównywarki finansowej Comperia.pl
Zamknij
~Slay