
zwin
rozwin
rozwin
rozwin
rozwin
rozwinWiększość produktów strukturyzowanych zapewnia jednak faktyczny zwrotu tego co wpłacimy – prowizje wbudowane są w sam produkt, inwestor wpłaca 1000 zł i faktycznie tyle dostanie po zakończeniu inwestycji. Oczywiście nie ma nic za darmo. W innym wariancie inwestor mógłby wpłacić 1000 zł i zapłacić na przykład 5 proc. prowizji. Dzięki temu parametry produktu strukturyzowanego byłoby lepsze – mogłoby się to objawić na przykład wyższym udziałem we wzrośnie indeksu giełdowego, na którym inwestycja jest oparta. Dla inwestora który zapłacił 5 proc. prowizji oznacza to jednak niższą gwarancję kapitału – nie 100 a 95 proc. wpłaconej kwoty. W praktyce jednak większość struktur w Polsce oferowane jest bez widocznych dla klienta opłat.
Nie można też zapomnieć o negatywnym wpływie inflacji na wartość kapitału. Przy założeniu, że inflacja w skali roku wynosi 3 proc., produkt uruchamiany jest na trzy lata i inwestycja ponosi fiasko, po zakończeniu inwestycji realna wartość naszych oszczędności spadłaby o 9 proc. Negatywny wpływ inflacji dotyczy każdej inwestycji, zarówno przynoszącej, jak i niedającej zysk. Inwestując w produkt strukturyzowany inwestor świadomie ponosi więc ryzyko – albo nie zarobi nic (a w ujęciu realnym straci) albo zarobi więcej niż na lokacie bankowej czy obligacjach.
Comperia.pl