W pierwszym miesiącu 2008 roku najwięcej mieszkań pojawiło się na rynku w segmencie budownictwa indywidualnego (6,7 tys.). Deweloperzy (mieszkania przeznaczone na sprzedaż lub wynajem) oddali do użytku 4,5 tys. mieszkań, a spółdzielnie mieszkaniowe 916 jednostek mieszkalnych – podał Główny Urząd Statystyczny. W porównaniu z grudniem 2007 roku oznacza to spadek dynamiki o prawie 31 proc., jednak w stosunku do stycznia 2007 roku jest to więcej o 24 proc.
Według prognoz Comperia.pl, w 2008 roku należy oczekiwać, że na rynku pojawi się więcej nowych mieszkań niż w latach poprzednich, kiedy to budowano około 120 tys. lokali. W 2007 roku wydano bowiem o około 50 proc. więcej pozwoleń na budowę niż w roku 2006, a przynajmniej część lokali, których budowa ruszyła w ubiegłym roku, może trafić na rynek w tym roku.
Mimo wzrostu oprocentowania kredytów hipotecznych w złotych, które teoretycznie mogłoby wpłynąć na obniżenie popytu na mieszkania, Comperia.pl prognozuje utrzymanie się wysokiego zapotrzebowania na finansowanie również w 2008 roku. Nadal istnieje bowiem alternatywa w postaci kredytów we frankach szwajcarskich, które w najbliższych miesiącach będą tańsze od kredytów złotowych z uwagi na silnego złotego oraz stabilizację, a nawet spadek stawki LIBOR dla franka, na bazie której oparte jest oprocentowanie kredytów w szwajcarskiej walucie.
Warto dodać, że deficyt mieszkań w Polsce sięga – według różnych szacunków – od 1,5 do 2 mln jednostek. Dlatego też drożejące kredyty nie powinny uszczuplić liczby zainteresowanych produktami hipotecznymi i nowymi mieszkaniami.
Maciej Bednarek
Comperia.pl