
W szybkim tempie spada natomiast liczba kart kredytowych, w których posiadaniu są Polacy. Na koniec 2009 roku mieliśmy ich niemal 11 mln, teraz tylko ok. 7 mln. Tak małą liczbę kart kredytowych ostatnio odnotowano w 2007 roku. Dlaczego Polacy mają coraz mniej kart kredytowych? W dużej mierze wpłynęło na to zaostrzenie polityki kredytowej banków. Wnioski o karty kredytowe zaczęły być analizowane dokładniej, zdecydowanie większą wagę zaczęto przywiązywać do oceny wiarygodności kredytowej klientów. Banki liberalną polityką wydawania kart kredytowych sprawiły sobie sporo kłopotów, bo to właśnie zadłużenie na nich jest najczęściej długiem niespłacanym rzetelnie. Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, niemal co piąty kredyt konsumpcyjny w formie długu na karcie kredytowej można uznać za kredyt zagrożony. Dla porównania - tylko ok. 2 proc. kredytów hipotecznych to takie „złe” kredyty.
Na szczególną uwagę zasługuje natomiast inny trend. Otóż sporą część z nowo wydawanych kart debetowych i kredytowych stanowią karty zbliżeniowe (Visa PayWave i MasterCard PayPass), a więc „plastiki” umożliwiające zapłatę kwoty do 50 zł jedynie poprzez zbliżenie ich do specjalnego czytnika, bez potwierdzenia operacji kodem PIN. Liczba takich kart w portfelach Polaków rośnie w ekspresowym tempie, znacznie ponad 1 mln kwartalnie.
Co więcej, niektóre banki (np. Raiffeisen Bank) nie wydają już innych kart debetowych niż te z funkcjonalnością zbliżeniową. Może to spotykać się z dezaprobatą Polaków nieprzekonanych do nowej technologii. Badania TNS Pentor wykazały, że niemal co trzeci użytkownik kart zbliżeniowych korzysta z nich, bo nie ma innego wyjścia. Tylko niecałe 36 proc. respondentów użytkuje karty zbliżeniowe z powodu wygody takich płatności.
Mikołaj Fidziński
~gość