08.05.2012, 09:48

Lokaty progresywne - czym są, gdzie znaleźć najlepsze, czy są warte uwagi?

Ocena: 1 gwiazdka Ocena: 2 gwiazdki Ocena: 3 gwiazdki Ocena: 4 gwiazdki Ocena: 5 gwiazdek Ocena: 6 gwiazdek Ocena: 7 gwiazdek Ocena: 8 gwiazdek Ocena: 9 gwiazdek Ocena: 10 gwiazdek

Ocena: 3     / 10 (oddano 1 głosów)

Oprocentowanie 10 czy 12 proc. w skali roku - tym właśnie banki zachęcają klientów do lokat progresywnych. Niestety, tak wysokie zyski to tylko niewielka część prawdy o tak zwanych dynamicznych depozytach. Odsetki zdecydowanie nie przyrastają tak dynamicznie. Lokaty progresywne są pod względem oprocentowania nieco gorsze od najlepszych „tradycyjnych” depozytów, choć mają także swoje zalety.

Na czym polegają lokaty progresywne?

Jak sama nazwa może słusznie sugerować, oprocentowanie lokat progresywnych (zwanych też czasem rosnącymi czy dynamicznymi) idzie w górę wraz z upływem czasu. Co miesiąc jest ono coraz wyższe - np. na lokacie rocznej w pierwszym miesiącu daje zyski na poziomie 1,5 proc. w skali roku, ale już w ostatnim, dwunastym - aż 12 proc.

Niestety, właśnie tymi wysokimi oprocentowaniami „aż do” 10 czy 12 proc. kuszą banki w swoich reklamach. Tymczasem w praktyce lokata przy tak wysokim oprocentowaniu działa tylko przez ostatni miesiąc czy dwa. Wcześniej oprocentowanie jest dużo niższe.

Średnio w okresie całej lokaty odsetki są więc przeciętne, zazwyczaj niższe od tych generowanych na dobrych lokatach standardowych (czyli ze stałym oprocentowaniem przez cały okres zdeponowania środków). 10 najlepszych standardowych lokat na rok daje zarobić średnio niemal 255 zł, tymczasem lokat progresywnych tylko ok. 214 zł.

Czy jest sens zakładać lokaty progresywne?

Skoro lokaty progresywne są mniej opłacalne niż inne, to po co je zakładać? Okazuje się, że może to być całkiem przydatny produkt dla deponentów niepewnych, czy środki będą im niebawem potrzebne czy nie.

Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy lokujemy jakąś sumę pieniędzy na „zwykłej” lokacie rocznej. Jeśli np. po 6 miesiącach będziemy potrzebować tych środków na jakiś pilny wydatek, po zerwaniu lokaty stracimy wszystkie odsetki (taki mechanizm ma zdecydowana większość banków).

Tymczasem, gdyby te same środki ulokować na depozycie progresywnym, to po zerwaniu go przed okresem zapadalności otrzymałoby się wszystkie odsetki, które do tej pory wypracował. Nie byłoby tego bardzo dużo, bo, jak już wspomniano, oprocentowanie lokat dynamicznych przyśpiesza dopiero pod koniec okresu trwania lokaty - ale zawsze coś.

Są także lokaty o nieco innej konstrukcji

Opisaną formułę stałego naliczania coraz wyższych odsetek stosuje zdecydowana większość banków. Są od tej reguły jednak pewne wyjątki. Bank BNP Paribas w ramach rentierskiej lokaty Inwestor Extra nalicza co kwartał coraz wyższe oprocentowanie, ale po każdych trzech miesiącach przelewa wypracowane odsetki klientowi.

Można obrazowo powiedzieć, że lokata Inwestor Extra to 4 lokaty na 3 miesiące - każda zakładana po sobie, na coraz wyższy procent. Jeśli ktoś chce zarabiać w kwartale 9 proc. w skali roku, wcześniej jego środki muszą procentować kolejno 4,25 proc., 5 proc. i 5,75 proc. w skali roku w poprzednich kwartałach.

Nieco inne zasady lokat dynamicznych mają także Credit Agricole i eurobank. One nie naliczają coraz wyższego oprocentowania co miesiąc, ale wypłacają tyle odsetek w skali roku, ile przysługuje za określoną ilość miesięcy trzymania środków na lokacie. Ale w tym przypadku jest podobnie jak przy innych lokatach rosnących - im dłużej pieniądze są na depozycie, tym wyższe jest oprocentowanie.

Trzeba zatem być uważnym przy porównywaniu ze sobą lokat dynamicznych, bo ktoś nieuważny może zobaczyć, że np. w Credit Agricole oprocentowanie w rubryce „12 miesięcy” wynosi 5,3 proc., a w Inteligo na hop lokacie aż 10 proc., i uznać, że ta druga oferta jest korzystniejsza. A to nieprawda, bo oba banki stosują inną formułę lokat progresywnych.

Jak rozróżniać lokaty w różnych formułach? Najlepiej upewnić się u bankowca. Aczkolwiek, jeśli jakiś bank chwali się oprocentowaniem 9,5 proc., 10 proc. czy 12 proc., to należy nabrać podejrzeń, że może to nie być cała prawda o zyskach z tej lokaty.

Gdzie po lokatę progresywną?

Najlepszą lokatą progresywną na rok na 5 tys. zł okazuje się opisana wcześniej Lokata Inwestor Extra w BNP Paribas. Średnie oprocentowanie tego depozytu wynosi 6 proc. w skali roku, i po pobraniu podatku od zysków kapitałowych po 12 miesiącach w sumie odsetki wyniosą 243 zł.

Na podium są także: Lokata Kapitalna od Toyota Banku i Lokata Dynamiczna oferowana przez Polbank. Oprocentowanie pierwszej z nich wzrasta od 3 proc. w pierwszym miesiącu do 8,6 proc. w dwunastym, i średnio wynosi 5,8 proc., co daje niecałe 235 zł odsetek z ulokowanych 5 tys. zł.

Oprocentowanie Lokaty Dynamicznej od Polbanku rozpoczyna się od 4,15 proc. na początku do 9,5 proc. w ostatnim miesiącu. Średnio depozyt ten daje zarobić 5,5 proc. w skali roku, czyli prawie 223 zł w analizowanym przypadku ulokowania 5 tys. zł.

Z zestawieniem TOP10 lokat progresywnych można zapoznać się TUTAJ. Autor: Mikołaj Fidziński
Comperia.pl

Wymienione w tekście informacje, liczby i oferty są aktualne w dniu powstania artykułu (08.05.2012).

Podziel się:

Wykop

Comperia.pl w Google+
Ekspert Comperia.pl
4395 artykułów -

zobacz inne artykuły tego autora

Najnowsze porady o lokatach bankowych
Najczęściej czytane o lokatach bankowych
1. Jacek Kasperczyk
2. Jacek Kasperczyk
3. Jacek Kasperczyk
4. Jacek Kasperczyk
5. Renata Grochowska
1. Jacek Kasperczyk
2. Jacek Kasperczyk
3. Jacek Kasperczyk
4. Jacek Kasperczyk
5. Jacek Kasperczyk