Lokaty codzienne będą nowym hitem
Polbank wprowadził codzienną kapitalizację na koncie oszczędnościowym. Wykorzystują w ten sposób fakt, że należny podatek zaokrągla się do pełnych złotych - w górę, albo w dół. Taka konstrukcja pozwala nie płacić 19-proc. podatku od dochodów kapitałowych. Potocznie takie produkty nazywa się lokatami codziennymi. Czy mają one szanse stać się kolejnym hitem na rynku depozytów? Moim zdaniem tak.
Jeszcze do niedawna najbardziej popularnym sposobem na uniknięcie podatku Belki było wykorzystanie konstrukcji polisy ubezpieczeniowej. Wypłata świadczenia ubezpieczeniowego nie podlega bowiem opodatkowaniu.
Teraz jednak banki wykorzystują regulacje (ordynacja podatkowa), które nakazują zaokrąglać podatek do pełnych złotych – w górę, albo w dół. Jeśli należny podatek wynosi 0,6 zł, zaokrąglamy go w górę do 1 zł. Jeśli obliczony podatek wynosi na przykład 0,49 zł, zaokrąglamy go w dół, czyli do 0 zł. Zgodnie z prawem podatek należny wynosi 0 zł. Nie musimy go płacić. Podatek od zysków kapitałowych wynosi 19 proc. Wystarczy więc by zyski (czyli podstawa opodatkowania) nie były większe niż około 2,5 zł. Dla takiej kwoty obliczony podatek wyniesie 0,48 zł, nie musimy go więc płacić.
Co należy zrobić, by zysk z lokaty nie przekroczył 2,5 zł? Trzeba odpowiednio dobrać parametry: oprocentowanie, okres trwania lokaty, maksymalną wysokość lokaty. Jeśli banki chcą oferować w miarę atrakcyjne oprocentowanie, muszą postawić na jak najkrótszy okres trwania lokaty, względnie okres kapitalizacji odsetek - stąd jeden dzień i nazwa „lokaty codzienne”. Do tego wszystkiego określana jest maksymalna kwota lokaty. Przy oprocentowaniu w granicach 5 proc. rocznie kwota lokaty nie może być wyższa niż kilkanaście tysięcy złotych, by codzienny zysk nie przekroczył 2,5 zł.
Mamy wehikuł antypodatkowy. Tak banalny, ale odkryty na szeroką skalę dopiero kilka ładnych lat po wprowadzeniu podatku Belki. Ale jak mówi przysłowie: potrzeba jest matką wynalazków – w tym przypadku potrzebą jest konieczność ciągłej walki o depozyty klientów w warunkach spadających stóp procentowych. By nie podnosić kosztów odsetkowych, banki wymyślają oferty, które klientom dają więcej odsetek, ale nie kosztem banku.
Myślę, że lokaty codzienne mają wielkie szanse, by stać się bankowym hitem. Nic nie stoi na przeszkodzie. Chyba że w poszukiwaniu dodatkowych dochodów Ministerstwo Finansów zmieni zasady zaokrąglania należnego podatku (w przypadku inwestycji kapitałowych). Moim zdaniem nie na to szans, bo takie wyłączenie wprowadziłoby ogromny bałagan i tak w dość skomplikowanym systemie podatkowym. Lokaty codzienne będą na razie hitem drugiej połowy roku.
Karol Wilczko
Comperia.pl
~gość
~gość
~jeleń