Jesteś tu: Strona główna >> Okiem Comperii >> Lokata czy fundusz - co dziś wybrać?


2009-09-02

Lokata czy fundusz - co dziś wybrać?

Lokata+czy+fundusz+-+co+dzi%B6+wybra%E6%3F
Pytanie postawione w tytule jest jak najbardziej na czasie. Banki wycofują się powoli z wojny na lokaty, a giełda coraz bardziej zyskuje. Przed konsumentami trudny wybór pomiędzy pewnym, ale skromnym zyskiem na depozycie lub ryzykowną, ale kuszącą wysokimi dochodami wizja samodzielnej inwestycji. Co więc dziś przeciętny inwestor powinien wybrać jako instrument inwestycyjny: lokata czy fundusz?

To pytanie stoi przed bardzo dużą grupą indywidualnych inwestorów. Kryzys finansowy i załamanie na giełdach przyniosły niestety wielu inwestorom bolesny upadek. Zyski z funduszy inwestycyjnych - wysokie w ostatnich latach, stopniały praktycznie do zera. Wiele osób po prostu wycofało środki zarówno z giełdy, jak i funduszy. Na szczęście, część straty można było zniwelować na lokatach bankowych. Wraz z kryzysem banki zaczęły walczyć o pieniądze klientów, oferując nawet dwucyfrowe oprocentowania! Ten czas jednak minął. Akcje i wyniki funduszy mają się lepiej, a banki już coraz słabiej walczą miedzy sobą na oprocentowanie depozytów.



Fundusz i lokata - plusy i minusy


Co w takiej sytuacji wybrać: lokatę czy fundusz inwestycyjny? Lokata bankowa to pewność zysków, gwarancja Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (gwarancja wypłaty do 100 proc. wartości lokaty  przy wkładzie do 50 tysięcy euro). Fundusz inwestycyjny to z kolei dywersyfikacja ryzyka, codzienna kapitalizacja oraz szansa na wysokie zyski (najlepsze fundusze akcji zarobiły w tym roku  49 proc. - Arka BZ WBK Akcji). Minusem lokaty jest jednak limit wynagrodzenia jakie możemy otrzymać z naszej inwestycji. Realnie jest to tylko kilka procent w skali roku, w szczególności po odliczeniu efektu inflacji. Negatywnym aspektem inwestowania w fundusze inwestycyjne jest ryzyko straty kapitału. Możemy z zainwestowanych np. 10 tys. zł stracić 50 proc. i jeśli wycofamy pieniądze, to poniesiemy realną stratę. To ryzyko jest tym wyższe, im krótszy okres inwestycji w fundusze. Klienci, którzy nie stracili nerwów i nie wycofali pieniędzy z funduszy, dziś odrabiają straty. Z kolei ci, którzy zainwestowali w samym dołku cenowym mogą teraz liczyć kilkudziesięcioprocentowe zmiany.
Inwestycja w fundusze musi następować stopniowo, najlepiej w transzach. Taka strategia uchroni nas przed zainwestowaniem wszystkich pieniędzy na lokalnej górce cenowej.


Fundusze tak, ale w transzach

Moim zdaniem teraz jest dobry czas na inwestowanie w agresywne fundusze inwestycyjne, ponieważ to właśnie one w długim terminie (czyli 3-5 lat) dają najwięcej zarobić (co do tego nie ma wątpliwości), a cały czas wycena funduszy znajduje się na historycznie niskich poziomach. Inwestycja w fundusze musi następować jednak stopniowo – najlepiej w transzach. Taka strategia uchroni nas przed zainwestowaniem wszystkich pieniędzy na lokalnej górce cenowej. Dobry przykład miał miejsce tydzień temu. Inwestycja w tym czasie sprawiłaby, że inwestor kupowałby fundusze po najwyższych cenach od kilku miesięcy. Dziś wartość tych funduszy byłaby kilka procent niższa. Lepiej więc, jeśli inwestor kupiłby fundusze tydzień temu za 10 procent wartości swojego kapitału, a kolejne 10 procent dokupił w tym tygodniu już w trakcie korekty na rynkach akcji.

A co z lokatami?

Lokaty oczywiście nadal są relatywnie atrakcyjnie oprocentowane w stosunku do rynkowych stóp procentowych. Są więc dobrym rozwiązaniem dla osób, które są rentierami lub po prostu mają taką awersję do ryzyka, że nie akceptują żadnego poziomu możliwej straty.

Depozyty bankowe to na razie również dobry sposób na przechowalnię pieniędzy dla osób, które w transzach inwestują na giełdzie. Pieniądze, które od razu nie trafiają do funduszy inwestycyjnych, powinny pracować spokojnie na lokatach bankowych albo na coraz bardziej popularnych kontach oszczędnościowych.

Karol Wilczko

Comperia.pl

Forum (3)
Dodaj wątek
Dodaj komentarz
Autor:
max. 12 znaków
Tytuł:
max. 120 znaków
Komentarz:
 
max. 2000 znaków
Wpisz kod
z obrazka:
Karolek sie podnieca 10% w lipcu a teraz 8,3% to wg niego dużo mniej. W lipcu inflacja 4,7% teraz 3,5%
2009-09-02 22:55:59
~Archie R.A.
odpowiedz
Dodaj komentarz
Zamknij
Autor:
max. 12 znaków
Tytuł:
max. 120 znaków
Komentarz:
 
max. 2000 znaków
Wpisz kod
z obrazka:
DOPÓKI NAWET "DORADCY" NA COMPERII PODNIECAĆ SIĘ BĘDĄ OPROCENTOWANIEM LOKATY ZAMIAST REALNĄ RENTOWNOŚCIĄ UWZGLĘDNIAJĄCĄ INFLACJĘ TO ICH PROGNOZY SĄ JAK BLE-BLE PRZEDSZKOLAKA. ROCZNIE 3% NETTO PONAD INFLACJĘ I JESTEM KONTENT. 3,5% - CZUJE SIE PEWNIE 4% - USMIECHAM SIE, 5% EUFORIA:-)
2009-09-02 22:53:46
~Archie R.A.
odpowiedz
Dodaj komentarz
Zamknij
Autor:
max. 12 znaków
Tytuł:
max. 120 znaków
Komentarz:
 
max. 2000 znaków
Wpisz kod
z obrazka:
tezy dajesz kolesiu. Lokata czy fundusz? Trele morele. Moim zdaniem takie rozważania są bez sensu. Wiadomo, że najlepiej to trzymać pieniądze ale w Szwajcarii
2009-09-02 22:31:07
~Jeremi
odpowiedz
Dodaj komentarz
Zamknij
Autor:
max. 12 znaków
Tytuł:
max. 120 znaków
Komentarz:
 
max. 2000 znaków
Wpisz kod
z obrazka: