
Zdaniem specjalistów z Investors TFI kwiecień był miesiącem, który sporo wyjaśnił z punktu widzenia makroekonomii i jej wpływu na ukierunkowanie rynków finansowych. Zagraniczne rynki akcji zachowywały się generalnie dość mocno (niemiecki DAX +6,33 proc.) w przeciwieństwie do polskiej giełdy (WIG -2,75 proc., MWIG -4,35 proc.).
Poprawa nastrojów
Uwaga inwestorów zwrócona była głównie na dane z gospodarki amerykańskiej i wyniki finansowe spółek, które w większości przypadków okazały się nieco lepsze od prognozowanych. Investors TFI podkreśla pozytywne odebranie danych o wzroście PKB w USA w I kwartale 2008 roku (wzrost o 0,6 proc.), lepszych od prognozowanych danych z rynku pracy, działań rządowych, mających na celu pozostawienie większych pieniędzy w kieszeniach konsumentów oraz dalszej obniżki stóp procentowych przez FED (o 0,25 proc). Złe dane z sektora nieruchomości, wysokie ceny ropy oraz zagrożenie inflacją, zdaniem TFI nie miały szczególnego znaczenia dla rynku.
Obrona przed recesją
TFI Investors uważa, że być może gospodarka amerykańska będzie w stanie obronić się przed recesją, czyli dwoma kwartałami o ujemnej dynamice PKB. Na potwierdzenie tego trzeba jednak będzie jeszcze poczekać co najmniej kwartał, co działa zdecydowanie na korzyść akcji, gdyż rynki nie będą miały powodów do spadku. Zakłada więc, że po olbrzymim pesymizmie, który był sygnalizowany przez takie wskaźniki jak Investors Intelligence, czy „apetyt na ryzyko” (poziomy bliskie dna poprzedniej bessy) powinien nastąpić dużo lepszy czas dla akcji. Argumentów za jest zdecydowanie więcej niż przeciw, tym bardziej, że po ostatnich danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych można zacząć wątpić w wariant bardzo głębokiej recesji w największej gospodarce świata – przekonują zarządzający.
Lepszy czas akcji
Strategia funduszu Investor FIZ zakłada maksymalne wykorzystanie przewidywanych wzrostów na rynkach akcji. O wynikach w najbliższych miesiącach decydować będzie bowiem trafny dobór rynków i poszczególnych akcji w portfelu. W opinii zarządzających za najbardziej atrakcyjne należy uznać: rynek europejski (włącznie z bardzo nisko znajdującą się Polską) oraz brazylijski, który po nadaniu mu ratingu inwestycyjnego przez agencję S&P stał się wreszcie dostępny dla większości dużych inwestorów instytucjonalnych. Mając to na uwadze cel inwestycyjny funduszu Investor FIZ (20-30 proc. w całym roku) uważany jest nadal za realny do osiągnięcia.
Comperia.pl