Jednocześnie kurs euro coraz śmielej zmierza powyżej poziomu 4,20. Złotemu nie służą dane makro, wskazujące na słabnącą gospodarkę, a także plotki o spekulacyjnych działaniach inwestorów zagranicznych.
Kurs walutowy w krótkich okresach podlega wahaniom o charakterze losowym. W średnim okresie jest uzależniony od poziomu stóp procentowych, a właściwie ich różnicy pomiędzy krajami, których waluty są brane pod uwagę. W dłuższym okresie znaczenia nabierają różnice w rozwoju gospodarczym porównywanych rynków.
Niestety czynniki oddziałujące na kurs w walutowy w krótkim i średnim okresie grają na niekorzyść notowań złotego. Plotki o spekulacyjnych działaniach JP Morgan, mających na celu osłabienie złotego, a także problemy rynków z otoczenia Polski (Węgry, Litwa, Ukraina) oddziałują negatywnie na kurs. Dodatkowo słabsze wskaźniki polskiej gospodarki (wczorajsze rozczarowujące dane o produkcji) podnoszą prawdopodobieństwo obniżenia stóp procentowych przez RPP jeszcze w grudniu (obniżanie stóp procentowych to jeden ze sposobów na pobudzenie gospodarki). Oczekiwanie obniżki stóp wpływa negatywnie na kurs walutowy.
Pozytywnie w kontekście kursu wygląda jedynie jego perspektywa długoterminowa. Jednak dobre fundamenty polskiej gospodarki, dotacje z Unii Europejskiej stabilizujące kurs walutowy, perspektywa wejścia do Strefy Euro to czynniki wspierające notowania złotego. Niestety nie w krótkim okresie. Jeszcze przez pewien czas, niestety trudny do zdefiniowana, musimy się liczyć ze słabszym złotym. Szczęśliwie negatywne skutki dla kredytobiorców rekompensują niższe stopy procentowe w Szwajcarii.
Bartosz Michałek
Pisaliśmy o tym:
Zamknij
Zamknij
Zamknij
~rewr