
Do Biura Informacji Kredytowej spływają informacje o Twojej aktywności kredytowej. Złożenie wniosku kredyt, brak terminowej spłaty, uwolnienie się od zadłużenia - wszystkie tego typu dane są rejestrowane i dostępne dla większości banków w Polsce. Jeżeli zwracasz się po nowy kredyt, w pierwszej kolejności zostaniesz sprawdzony w bazie BIK. Jeżeli wynik lustracji będzie negatywny, trudno liczyć na pozytywną decyzję kredytową.
W ubiegłym roku, kiedy nie mówiło się jeszcze o kryzysie finansowym, kredyty dla osób z brakiem wzorowej historii kredytowej były wciąż osiągalne. Niektóre banki przymykały oko i udzielały pożyczki, czasem wyżej oprocentowanej. Teraz każdy zanim pożyczy, ogląda złotówkę dwa razy. A kiedy ma ją wręczyć osobie z nie najlepszym kredytowym ratingiem, cofnie rękę. Wtedy po finansowanie trzeba się zwrócić do instytucji niebankowych, często niestety znacznie droższych.
Zaostrzenia kryteriów udzielania kredytów dotyczyły również badania przez banki zdolności kredytowej. Fala zmiany procedur jej szacowania przetoczyła się przez polski sektor bankowości w ostatnim kwartale 2008 roku. W efekcie wzrosły graniczne wymagania finansowe, jakie trzeba spełniać, aby uzyskać kredyt. Dotyczą one nie tylko samej wysokości zarobków, ale również względnego ich obciążenia ratami kredytowymi, a także wysokości pozostałych co miesiąc w portfelu oszczędności. Proces przetoczył się z różnym nasileniem w poszczególnych bankach. Wszystko zależało od tego, jak dany bank był i jest skłonny finansować potrzeby swoich klientów. Tam, gdzie kredytową śrubę przykręcono mocniej, tam filtr analizy wniosków kredytowych ma mniejsze oczka. Można przyjąć, że wysokość przeciętnie dostępnego kredytu spadła w ciągu ostatnich kilku miesięcy od kilkunastu do kilkudziesięciu procent.
Jest jednak światełko w tunelu. Spadek rynkowych stóp procentowych ma wpływ na obniżkę wysokości uwzględnianych przy szacowaniu zdolności kredytowej rat. O ile bank istotnie nie podwyższy przy tym doliczanych do odsetek marż, przeciętna zdolność kredytowa powinna znowu rosnąć.
Bartosz Michałek, ekspert porównywarki finansowej Comperia.pl
Zamknij
~sukindolec