Jesteś tu: Strona główna >> Okiem Comperii >> Kredyty hipoteczne w styczniu - 1,5 mld zł


2009-03-09

Kredyty hipoteczne w styczniu - 1,5 mld zł

Kredyty+hipoteczne+w+styczniu+-+1%2C5+mld+z%B3
Ostatnio wiele się mówi o zatrzymaniu przez banki akcji kredytowej. Pytanie tylko, jaka jest skala tego zjawiska? Według danych Narodowego Banku Polskiego, wartość kredytów hipotecznych udzielonych w styczniu 2009 roku wyniosła 1,5 mld zł. Tylko. To poziom niższy niż w styczniu 2006 roku. O spadającej dynamice udzielonych kredytów pisze Bartosz Michałek, ekspert Comperii.

Pierwsze miesiące roku historycznie były najsłabsze pod względem ilości i wartości udzielanych kredytów hipotecznych. Potem z reguły było już tylko lepiej. To wiadomość wlewająca w serca nadzieje. Jednak z reguły hipoteczna produkcja w styczniu odpowiadała tej z grudnia 2008 roku. Tym razem było inaczej i to jest gorsza wiadomość. Wartość udzielonych kredytów w pierwszym miesiącu bieżącego roku była o około 40 proc. niższa niż w grudniu. Wskaźnik spada systematycznie od października, kiedy notowano sprzedaż miesięczną na poziomie powyżej 4 mld zł. Teraz to już prawie trzy razy mniej.

Czy będzie lepiej?

Dane banku centralnego potwierdzają słabnący popyt na mieszkania. Z jednej strony banki mniej chętnie udzielają kredytów, z drugiej klienci wstrzymują się z zakupami. Jednak ankietowani przez Comperię pośrednicy finansowi mają inny obraz sytuacji. Twierdzą, że zainteresowanie kredytami hipotecznymi w lutym wzrosło. Najgorsze miały być dwa ostatnie miesiące ubiegłego roku i styczeń, kiedy nie sprzedawało się praktycznie nic. Jak wynika z relacji doradców finansowych, ceny nieruchomości w wielu regionach Polski  stały się - w opinii klientów - na tyle atrakcyjne, że powoli przystępują do zakupów. Czy tak jest faktycznie? Dane NBP za luty już wkrótce potwierdzą stan faktyczny.

Czarny scenariusz

Gdyby miał się zrealizować czarny scenariusz, a więc pogłębienie hipotecznej zapaści, problemy finansowe odczuje całe środowisko związane z rynkiem. Deweloperzy, firmy wykończeniowe wnętrz, pośrednicy nieruchomości, doradcy finansowi i pośrednio cała gospodarka. Doniesienia o zwolnieniach, problemach finansowych i potencjalnych upadłościach docierają niestety systematycznie. Wszyscy jednak po cichu wierzą w realizację pozytywnego scenariusza. Nikt nie przyjmuje do wiadomości, że Polska mogłaby wpaść w sidła kryzysu, tak jak to się stało np. w USA. Bo przecież mamy stabilną gospodarkę, silny popyt wewnętrzny, mniejsze uzależnienie od importu itd. Oby.

Bartosz Michałek, ekspert porównywarki finansowej  Comperia.pl

2009-03-09
Forum (0)
Dodaj wątek
Dodaj komentarz
Autor:
max. 12 znaków
Tytuł:
max. 120 znaków
Komentarz:
 
max. 2000 znaków
Wpisz kod
z obrazka:
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy! Rozpocznij dyskusję na ten temat!