Dzisiaj tylko kilka banków na to pozwala. Większość osób, spłacających kredyty hipoteczne denominowane w walutach obcych, jest uzależniona od kursów spłaty ustalanych przez banki, a ustalanie tych kursów jest wewnętrzną sprawą banku – w żaden sposób nie jest regulowane prawnie.
Zgodnie z nowymi zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego bank powinien umożliwić klientowi na jego wniosek spłatę rat w walucie indeksacyjnej przy kredycie indeksowanym kursem waluty obcej. Oznacza to, że kredytobiorcy teoretycznie mogliby kupić taniej walutę, którą indeksowany jest ich kredyt, np. w kantorze wymiany walut i raty kredytowe spłacać bezpośrednio w walucie kredytu. W ten sposób KNF chce umożliwić klientom uniezależnienie się od kursów spłaty ustalanych przez banki.
KNF podkreśla jednak, że zmiana sposobu spłaty powinna dotyczyć wszystkich rat od daty zmiany umowy, co oznacza, że może być dokonana tylko jeden raz w trakcie trwania umowy.
W uzupełnionej Rekomendacji S wprowadzono też dodatkowe zalecenia dotyczące informowania klientów o spreadzie walutowym, obciążeniach oraz ryzyku związanym z istnieniem różnic między kursem sprzedaży a kursem kupna walut obcych przed zawarciem oraz w trakcie trwania umowy o kredyt w przypadku kredytów udzielnych w walucie obcej lub indeksowanych kursem waluty obcej.
Spread walutowy jest to różnica pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży danej waluty, która wpływa na wzrost kosztu kredytu. Załóżmy, że chcemy wziąć kredyt o wartości 200 tys. zł, ale denominowany we frankach szwajcarskich (w rzeczywistości pożyczymy szwajcarską walutę). Najpierw bank przeliczy kwotę 200 tys. zł po aktualnym, niższym kursie kupna franka (np. według kursu z dnia podpisania umowy). Przyjmując, że kurs kupna wynosi w tym dniu 2,5 zł, będziemy winni bankowi 80 tys. franków. Problem jednak w tym, że na skutek spreadu kredyt spłacać będziemy po wyższym kursie sprzedaży, np. po 2,6 zł. Różnica między kursem kupna (wypłaty kredytu) a kursem sprzedaży (spłaty kredytu) wynosi w tym przypadku 10 groszy. W konsekwencji mamy do spłaty nie 200 tys. zł, a 208 tys. zł. O tyle – na skutek spreadu – wzrośnie koszt kapitału.
Comperia.pl
~hypenowa