Jesteś tu: Strona główna >> Okiem Comperii >> Jak wyjść z banku tylko z tym, po co przyszliśmy


2009-03-31

Jak wyjść z banku tylko z tym, po co przyszliśmy

Jak+wyj%B6%E6+z+banku+tylko+z+tym%2C+po+co+przyszli%B6my
W dzisiejszym gąszczu produktów finansowych, promocji, marketingowego szumu, często wchodzimy do banku z zamiarem założenia lokaty, a wychodzimy z całym pakietem usług - nowym kontem osobistym, oszczędnościowym czy kartą kredytową. Jak się w tym wszystkim nie pogubić? Jak kupić tylko to, czego naprawdę potrzebujemy. Radzi Tomasz Jaroszek.

Przeglądając ostatnie rankingi lokat terminowych nasuwa się prosty wniosek - nowe produkty banków są coraz bardziej skomplikowane, ich opakowanie wygląda znacznie atrakcyjniej, a wysokie oprocentowanie często ozdobione jest małymi gwiazdkami. W erze marketingowych sztuczek musimy być bardziej czujni, by nie dać się wprowadzić w błąd. Coraz więcej energii musimy włożyć w to, by kupić tylko ten produkt, po który do banku przyszliśmy.

Pakiety, polisy i gwiazdki

Jedną z bankowych sztuczek jest oferowanie depozytowych pakietów. Dostaniemy od banku wysokie oprocentowanie lokaty krótkoterminowej, ale pod warunkiem, że ulokujemy jednocześnie pieniądze na depozycie trzykrotnie dłuższym. Zamiast związać się z bankiem jednym produktem na krótki okres, staliśmy się jego klientami na kolejne miesiące z możliwością odnowienia umowy. Podobne zabiegi stosowane są w przypadku produktów inwestycyjnych, ale bez gwarancji określonego zysku. Mam tu na myśli tzw. produkty strukturyzowane. Układ jak zawsze: wysokie oprocentowanie na lokacie pod warunkiem, że co najmniej drugie tyle zainwestujemy w strukturę.

Popularność zyskują depozyty oferowane w formie ubezpieczenia. Z punktu widzenia klienta, produkt jest bliźniaczo podobny do zwykłej lokaty, jednak pozory mylą. Polisa na życie i dożycie zwolniona jest z podatku od zysków kapitałowych. I tu do akcji ruszają specjaliści od marketingu, dodając do oprocentowania fikcyjny podatek. Dzięki operacji tzw. ubruttowienia cyferki na reklamach stają się wyższe. Ma to oczywiście sens przy porównywaniu potencjalnego zysku ze standardowymi lokatami. Dla klientów, którzy nie mają czasu na to, by zastanawiać się czym w danym przypadku jest zysk netto, a czym brutto, nie jest to pomocna informacja.

Więcej za więcej
Sztuczek można znaleźć więcej, np. uzależnienie wysokości oprocentowania lokaty od liczby dodatkowych produktów banku, z których korzystamy, podniesienie oprocentowania za polecenie banku innej osobie, wypłata odsetek w dniu otwarcia lokaty. Często warunkiem założenia lokaty jest otwarcie konta osobistego lub oszczędnościowego, albo jednego i drugiego jednocześnie.

Jak uchronić się przed mylącymi reklamami? Chociażby kilka razy przeczytać umowę, a później dopytać o każdy niejasny szczegół. Łatwo mówić, trudniej zrobić. Żyjemy coraz szybciej i nie mamy czasu wnikać szczegółowo w treść regulaminów czy umów bankowych. Warto mieć jednak świadomość, że z dużym prawdopodobieństwem gdzieś czai się mała gwiazdka. A to już coś.

Tomasz Jaroszek
Comperia.pl


Porównaj produkty depozytowe bez gwiazdek 

2009-03-31
Forum (1)
Dodaj wątek
Dodaj komentarz
Autor:
max. 12 znaków
Tytuł:
max. 120 znaków
Komentarz:
 
max. 2000 znaków
Wpisz kod
z obrazka:
między polisolokatą a lokatą to nie tylko brak podatku Belki. Najważniejsze, że w razie problemów banku polis nie państwo poprzez Bankowy Fundusz Gwarancyjny.
2009-04-02 17:04:32
~Różnica
odpowiedz
Dodaj komentarz
Zamknij
Autor:
max. 12 znaków
Tytuł:
max. 120 znaków
Komentarz:
 
max. 2000 znaków
Wpisz kod
z obrazka: