Napisano małym druczkiem...
Umowę podpisuje się nie na dobre, lecz na złe czasy - ta maksyma znajduje mocne uzasadnienie w dobie obecnych zawirowań określanych często mianem kryzysu. Osoby biorące kredyty hipoteczne w czasach hossy na rynku nieruchomości rzadko analizowały podpisywane z bankiem umowy. A teraz przyszły gorsze czasy. I umowy mogą dawać mocno w kość. Pisze Bartosz Michałek, ekspert Comperii.
~lucapacioli