Fed ratuje gospodarkę, kredyty tanieją
W ostatnich dniach bank centralny Stanów Zjednoczonych dwukrotnie obniżył stopy procentowe – o 25 i 75 pkt bazowych. Obecnie główna stopa wynosi 2,25 proc. Decyzje Fed jeszcze bardziej osłabiły dolara. Dla spłacających kredyty dolarowe to dobra wiadomość.
Obniżając stopy procentowe Fed (Federal Reserve) próbuje nie dopuścić do pogłębienia się kryzysu na amerykańskim rynku nieruchomości i wpłynąć na ożywienie gospodarcze. Dla osób, które zaciągnęły kredyty denominowane w dolarach, ostatnie decyzje Fed mogą spowodować, że spłacane kredyty staną się jeszcze tańsze. Oprocentowanie kredytów zależy bowiem od poziomu rynkowej stawki LIBOR 3m oraz kursu dolara wobec złotego. Dość agresywna obniżka stóp może więc zmusić rynek, by jeszcze niżej wyceniał stawkę LIBOR. Z drugiej strony posunięcie Fed wpłynęło na jeszcze głębsze osłabienie się dolara.
Rata niższa o 580 zł
Od sierpnia 2007 roku średni kurs, po jakim spłacane są kredyty dolarowe, spadł z 2,83 do 2,32 proc. Oprocentowanie, przy założeniu średniej marży banków, obniżyło się z 7,42 do 4,52 proc. (stawka LIBOR 3m dla dolara spadła w tym okresie z 5,7 do 2,6 proc.). Zaciągając na 30 lat kredyt dolarowy na 200 tys. zł, we wrześniu 2007 roku miesięczna rata wynosiła około 1449 zł. Dzisiaj kredytobiorca spłacałby 870 zł, czyli o 579 zł mniej.
Czy jest to sygnał, by osoby akceptujące ryzyka stóp procentowych i kursowe, zadłużali się w dolarach? Z finansowego punktu widzenia kredyty dolarowe są dzisiaj atrakcyjniejsze od denominowanych we frankach szwajcarskich.
Dolar jeszcze tańszy
Zaciąganie kredytu w dolarach jest jednak o wiele bardziej ryzykowne, choć wydaje się, że ta waluta ma jeszcze potencjał do osłabiania się (kiedy dolar się osłabia, spłacamy niższe raty kredytowe). Nie wiadomo bowiem czy obniżka stóp do 2,25 proc. wystarczy, by gospodarka amerykańska podniosła się z kolan. Ostatnie dane z kilku instytucji finansowych (Lehman Brothers, Morgan Stanley, Goldman Sachs) natchnęły inwestorów optymizmem, ale daleko nam do euforii. Ciągła niepewność co do sytuacji na rynku nieruchomości i rynku kredytów hipotecznych tworzy presję na wartość dolara. Powrót dolara do łask i umocnienie się względem innych walut w krótkim okresie może być wywołane jedynie wspólną interwencją banków centralnych lub zaskakującymi danymi o wyższej inflacji. Przy rosnących cenach Fed raczej nie odważy się bowiem na dalsze obniżki stóp – taka wiadomość może na krótko wzmocnić dolara na rynkach światowych. W długim okresie do umocnienia amerykańskiej waluty niezbędne jest odbudowanie zaufania do gospodarki USA.
Comperia.pl
~tusk1