Pierwsze propozycje lokat okazały się mało zyskowne. Spadki na giełdach panujące w latach 2000-2002 pozbawiły klientów dodatkowych profitów. Klientom pozostało tylko gwarantowane oprocentowanie, które było niższe od standardowych lokat o takim samym terminie zapadalności. Wynosiło na przykład 2,5 proc. w skali roku, podczas gdy inne depozyty dawały 7,8 proc.
Comperia.pl