
Szwajcarski Bank Centralny (SNB) nie zmienił stóp procentowych utrzymując przedział wahań dla 3-miesięcznej stawki LIBOR we frankach bez zmian (2,25-3,25 proc., ze środkiem 2,75 proc.). Podobnie jak inne banki centralne, SNB jest zmuszony wyważyć ryzyko wzrostu inflacji i ryzyko niższego wzrostu gospodarczego. Od końca 2005 roku SNB jest w fazie podnoszenia stóp w niewielkich krokach, po 25 punktów bazowych. Inflacja w Szwajcarii, po spadku w połowie ubiegłego roku do poziomu ok. 0,5 proc., gwałtownie przyśpieszyła w IV kwartale ubiegłego roku oraz w pierwszej połowie 2008 roku. W maju rosnące ceny ropy naftowej podniosły inflację w Szwajcarii do najwyższego poziomu od prawie 15 lat: 2,9 proc. rok do roku, co jest znacznie powyżej celu inflacyjnego SNB – 2 proc.
Dlaczego zatem SNB nie podniósł stóp procentowych? Główną przyczyną był słaby wzrost gospodarczy – w I kwartale br. kwartalna dynamika PKB spadła do 0,3 proc. z poprzednio notowanych 0,9 proc. z powodu osłabienia eksportu. Co więcej, wskaźniki wyprzedzające sugerują dalsze spowolnienie wzrostu w nadchodzących miesiącach.
Jednakże ryzyka dla tych prognoz są nadal po stronie wyższej inflacji, co oznacza, że SNB musi uważnie obserwować tempo wzrostu cen. Dalszy wzrost cen żywności oraz cen paliw będzie z pewnością niepokojący dla szwajcarskiego banku centralnego. Biorąc pod uwagę, że wzrost inflacji z obecnego poziomu jest dość prawdopodobny, zmusi to najprawdopodobniej SNB do podwyżki stóp we wrześniu. Do tego czasu Europejski Bank Centralny powinien również podnieść stopy (zapewne w lipcu), co niewątpliwie ułatwi SNB decyzję o podwyżce.
Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Banku PBC
~zybex